Azar Nafisi, urodzona w Teheranie, od 1997 r. mieszkająca w Stanach Zjednoczonych literaturoznawczyni, profesorka anglistyki, autorka „Czytając Lolitę w Teheranie” (jesienią 2024 r. nakładem wydawnictwa Karakter ukazało się drugie, poprawione wydanie przekładu Ivonny Nowickiej i Joanny Pierzchały), podpowiada: czytać, dużo czytać, przede wszystkim powieści, a potem spotykać się – wbrew zakazom, wbrew poczuciu niemocy – i rozmawiać o przeczytanych książkach, rozmawiać o tym, gdzie i kiedy są czytane, a także o życiu, które miało zostać zdefiniowane przez przemoc i dyktaturę, i w ten sposób zakreślać kolejne kręgi wolności.
Dla uczestniczek tajnego seminarium, które Nafisi zorganizowała po tym, jak wydalono ją z Uniwersytetu Teherańskiego za odmowę noszenia chusty, cotygodniowe dyskusje o wielkich powieściach były zarówno źródłem siły, jak i zagrożeniem. W krajach wolnych od dyktatury literatura nie wydaje się szczególnie istotna, być może jest nawet lekceważona – poza środowiskami literackimi zdaje się być jedynie ekscentrycznym dodatkiem do normalnego życia, zabawą dla wybranych i niekoniecznie najbardziej przydatnych członków społeczeństwa.
Pozbawione wsparcia, a co za tym idzie, upadające i znikające z przestrzeni księgarnie kameralne są tego najlepszą ilustracją i dowodem na brak zainteresowania literaturą po stronie władzy – jeśli za brak zainteresowania uznać opuszczenie i skazanie na z góry przegraną walkę na tak zwanym wolnym rynku. Natomiast ustroje totalitarne dużo więcej uwagi poświęcają osobom czytającym, ale wcale nie po to, by je wzmacniać i wspierać, lecz by je kontrolować. Nagle okazuje się, że książki są niebezpieczne, podobnie jak ich autorzy i autorki. Zakazywane, wycofywane z obiegu treści nabierają wartości, której nie da się przeliczyć na żadną z walut – lektura może kosztować zdrowie, wolność, życie.
Trwające dwa lata seminarium Nafisi odkrywało moc fikcji – potęgę wyobraźni, która może pchnąć do społecznej zmiany, ale również wpędzić w tarapaty. Nie wszystkie z uczestniczek tamtego niewielkiego seminarium, którego prywatny wymiar uwypuklał, odbijał problemy z przestrzeni publicznej, dożyły publikacji popularnej książki swojej wykładowczyni.
„Czytając...” to rodzaj hołdu – hołdu koniecznego – dla irańskich studentek Nafisi, tych kruchych i odważnych młodych kobiet; wypełnienie powinności pamięci i wsparcie w kolejnych zagrożeniach. Skoro można wyobrazić sobie inne życie, trzeba pamiętać o tych marzycielkach, czytelniczkach i dyskutantkach, które już wcześniej zuchwale sięgały po wyobraźnię, wbrew lękowi budowały wspólnotę czytających uważnie, szeroko, nie oglądając się na obowiązujące zasady.
Obie przetłumaczone na język polski książki Nafisi – bo wcześniej, jesienią 2023 r., ukazało się „Czytaj niebezpiecznie. Wywrotowa siła literatur na burzliwe czasy” – zarysowały horyzont gdańskich spotkań i dyskusji literackich prowadzonych wiosną tego roku przy Długiej 35, gdzie dawniej mieściła się siedziba Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, a potem Rosyjskiego Ośrodka Nauki i Kultury.
Od 2022 r., po napadzie Rosji na Ukrainę, gdy miasto wypowiedziało ośrodkowi umowę najmu, naznaczona historią i polityką przestrzeń stała się miejscem, w którym artyści i artystki, pisarze i pisarki mogli wypowiadać posłuszeństwo silniejszym narracjom. Metoda zaproponowana przez Nafisi, polegająca na tym, by w ramach ruchu oporu wobec obojętności i niewiedzy skupiać się na literaturze pięknej, by rozmowa o ważnych sprawach była prowadzona na podstawie książek pisanych z więcej niż jednej perspektywy, niewątpliwie się sprawdziła – jak wtedy, gdy Hanna Jankowska, Aga Zano i Marta Zdanowska rozmawiały o reprezentacji wojny w Palestynie, odnosząc się do „Drobnego szczegółu” Adanii Schibli (w przekładzie H. Jankowskiej).
Anna Marchewka – literaturoznawczyni i krytyczka literacka. Opiekuje się rubryką „Stacja: Literatura” Miesięcznika ZNAK. Członkini redakcji kwartalnika „Czas Literatury”. Współtworzy Pracownię Pytań Krytycznych przy Katedrze Krytyki Współczesnej UJ.

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.


















