Siedemnaście tysięcy i sto trzydzieści dni upłynie między powrotem na Ziemię Mirosława Hermaszewskiego a wyznaczoną właśnie datą startu misji AX-4 ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim na pokładzie. 29 maja (lub kilka dni później, jeśli zawiedzie pogoda), po 47 latach przerwy, Polak znajdzie się na orbicie Ziemi.
Polak w kosmosie
Miejsce startu będzie symboliczne: rakieta Falcon 9 wyruszy ze słynnej wyrzutni 39A w Centrum Lotów Kosmicznych im. Kennedy’ego na Florydzie. Stąd startowała misja Apollo 11, w ramach której doszło do pierwszego lądowania na Księżycu.
Nie chodzi jednak o symbole czy pomachanie chorągiewką przed kamerą. Uznański, który spędzi 14 dni na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, będzie miał pełne ręce roboty. Ma przeprowadzić łącznie 13 eksperymentów, opracowanych przez polskie instytucje naukowe i firmy.
To pierwsza taka polska misja technologiczno-rozwojowa. Orbitalne eksperymenty z zakresu materiałoznawstwa, biotechnologii czy sztucznej inteligencji mają przełożyć się na to, co tu, na Ziemi, mogą oferować polskie firmy. Według Ministerstwa Rozwoju i Technologii projekty obejmą m.in. badania mikrobiomu człowieka, testy nowych materiałów i analizę wpływu mikrograwitacji na organizm ludzki.
Misja IGNIS
To swoisty popis możliwości i ambicji polskich naukowców i inżynierów. Misja Ignis, jak nazwano program badawczy Uznańskiego, ma potencjał, by przynieść konkretny zwrot z inwestycji, zarówno w postaci komercjalizacji wyników badań, jak i rozwinięcia kompetencji firm oraz instytutów.
„To początek technologicznej przyszłości, która może wyprowadzić polską gospodarkę na nowy poziom” – przekonuje minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk.
Symbolika misji Ignis też robi wrażenie. Jej naszywkę zaprojektował Andrzej Pągowski – ten sam, który stworzył plakat misji Hermaszewskiego. Na emblemacie widnieje biało-czerwony orzeł, którego skrzydła tworzą kontury Orlej Perci, a ogon przypomina płomień (ignis to po łacinie „ogień”). Litera „i” w nazwie przyjmuje formę ISS, a nad nią jest konstelacja Tarczy Sobieskiego.
„To hołd dla polskiej tradycji i sygnał, że jesteśmy gotowi do globalnej rywalizacji” – mówi Daniel Neuenschwander z ESA. Z kolei Josef Aschbacher, dyrektor generalny ESA, przypomina: „Uznański został wybrany spośród 22 tys. kandydatów. Dziś jest gwiazdą ESA i ambasadorem Polski w kosmosie”.
Uznański w kosmosie
Dla Uznańskiego-Wiśniewskiego misja to finał trwających dwa lata przygotowań. Inżynier, wcześniej pracujący m.in. przy Wielkim Zderzaczu Hadronów, został wybrany na potencjalnego astronautę w marcu 2021 r., ale jego status jako astronauty aktywnego, a nie rezerwowego, stał się oficjalny dopiero, gdy Polska przyłączyła w 2023 r. do europejskiego programu lotów załogowych.
Teraz planuje m.in. poprowadzić z orbity narodową lekcję fizyki. „Chcę pokazać, że można wyjść z polskiej szkoły i trafić do najbardziej zaawansowanych projektów technologicznych świata” – mówił w TVN 24.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















