Pluton, język i róża

Na XXVI Zgromadzeniu Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze (14-25 VIII 2006) postanowiono przestać zaliczać Plutona do planet. Do klasyfikacji ciał w Układzie Słonecznym (US), poza "planetami, których teraz będzie już tylko osiem, i "małymi ciałami US (planetoidy i inne okruchy materii), wprowadzono kategorię pośrednią - "planety karłowate (Pluton i inne kuliste ciała).
Czyta się kilka minut

Pluton został odkryty dopiero w 1930 r. Historia odkrycia jest świetną ilustracją tego, jak rozwija się nauka. Na podstawie obserwacji zakłóceń ruchu Urana i Neptuna wysunięto hipotezę o istnieniu "Planety X". Amerykańscy astronomowie William H. Pickering (1858-1938) i Percival Lowell (1855-1916) oraz Hindus Venkatesh Ketakar (data urodzenia nieznana-1930), na podstawie teorii grawitacji obliczyli położenie zakłócającego obiektu. W 1930 r. Amerykanin Clyde Tombaugh (1906-1997), w wyniku żmudnych obserwacji znalazł we wskazanym miejscu nową "planetę". Po latach okazało się jednak, że w obliczeniach przypisano Neptunowi zbyt wielką masę. Odnalezienie Plutona we wskazanym miejscu było więc dziełem przypadku!

Zaliczenie Plutona do planet zawsze wywoływało kontrowersje. Jego masa jest mniejsza nawet niż masa siedmiu księżyców w US (w tym ziemskiego), a orbita też jest nietypowa - mocno wyciągnięta i znacznie nachylona w stosunku do płaszczyzny US. Odkrycie w ostatnich latach wielu obiektów położonych jeszcze dalej niż Pluton, mających podobne rozmiary (jak odkryta w 2003 r. Sedna) lub nawet większe (jak obiekt 2003UB313) sprawiło, że zmiana klasyfikacji stała się nieuchronna. Choć wywołało to medialną sensację, nie ma w tym niczego niezwykłego. Kilka dużych planetoid (w pasie pomiędzy Marsem i Jowiszem), np. Ceres, Pallas, Juno czy Vesta, również było przez jakiś czas, zanim poznano ich rozmiary, uważane za planety.

Pluton od początku był przedmiotem sporów. Nawet wymyślanie jego nazwy trwało długo. W końcu zaproponowała ją 11-letnia dziewczynka (!), córka bibliotekarza z Oxfordu, żyjąca do dziś Venetia Burney. Przywołała Plutona, bo dwie pierwsze litery kojarzą się z Percivalem Lowellem!

Zmiana klasyfikacji nie ma znaczenia naukowego. Nie powiększa ani trochę naszej wiedzy i rozumienia Układu Słonecznego. Przypomina np. zmianę ustawy o wieku, w którym człowieka uznajemy za dorosłego, albo zasad przyznawania obywatelstwa. Jest i inna analogia. W marksizmie toczył się spór, czy język należy do bazy, czy do nadbudowy. Spór rozstrzygnął Wielki Językoznawca, Józef Stalin, stwierdzając, że język należy do kategorii pośredniej.

W "Romeo i Julii" William Szekspir pyta: "Czym jest nazwa? To, co zwiemy różą, pod inną nazwą równie by pachniało". Podobnie z Plutonem. Ofiarami całego zamieszania padną zapewne za rok gimnazjaliści i maturzyści. Ci, którzy w trzyletnim cyklu nauczania mieli astronomię już wcześniej, polegną na testowym pytaniu o ilość planet w US.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Na okładce: Chrystus Pantokrator zXIX w., autor nieznany, galeria miejska wJaninie, Grecja // Historic Images / Alamy Stock Photo

Artykuł pochodzi z numeru TP 36/2006