Ile pieniędzy wyparowało z polskiej giełdy kryptowalut Zondacrypto? Czy mamy do czynienia z malwersacją na wielką skalę, czy – jak przekonują przedstawiciele firmy – to tylko problemy techniczne, które chwilowo odcinają klientów od ich aktywów?
To w gruncie rzeczy pytania drugorzędne. Oczywiście, jeśli okaże się, że właściciele giełdy zdefraudowali powierzony im kapitał, prokuratura będzie mieć sporo pracy. Wśród inwestorów Zondacrypto nie zabraknie wówczas i takich, którzy stracą oszczędności całego życia.
Nie lekceważąc ciężaru takich krzywd, nie można jednak nie zauważyć, że afera w co najmniej tym samym stopniu będzie także smutnym dowodem słabości państwa, które znowu nie ochroniło obywateli przed najgorszym.
Niespełna roku temu Karol Nawrocki zawetował ustawę, która wprowadzała do polskiego prawa unijne regulacje rynku kryptowalutowego. W uzasadnieniu weta prezydent przyznawał, że przepisy istotnie zwiększyłyby bezpieczeństwo klientów tego sektora, ale podkreślił zarazem, że w jego opinii ważniejsze jest to, iż nowe regulacje „mogą zahamować rozwój innowacyjnych technologii finansowych w Polsce”.
Kryptowaluty bez kontroli państwa będą pułapką
Pomińmy rzecz oczywistą, czyli fakt, że państwo może narzucić regulacje, które chronią klientów i zarazem nie pętają nóg innowacyjnym przedsiębiorcom. Jednak w przypadku rynku kryptowalutowego problem leżał już w samej idei regulacji. Dla tych, którym bliska jest wizja państwa dybiącego na wolność jednostki, zakup zdecentralizowanych, niekontrolowanych przez nikogo kryptowalut po prostu był grą wartą ryzyka.
Problem w tym, że kryptowaluty dawno już opuściły ten pierwotny ocean. A skoro stają się pełnoprawnym elementem kapitałowego krwiobiegu, muszą też podlegać regulacjom, które ochronią konsumentów. Także tych, którzy kupią je, nieświadomi skali związanego z tym ryzyka.
Prezydent i spora część polskiej prawicy, zapatrzonej w „wolnościowy” elektorat, postanowili jednak udawać, że tego nie rozumieją. Dziś, gdy poszkodowani pytają, gdzie jest państwo, politycy starają się przemilczeć swoje związki z Zondacrypto, licząc na to, że nie zauważymy, jak blisko od „krypto” do „klepto”.
Spotkaj się ze mną podczas ZLOTU POWSZECHNEGO: już 29 maja w Krakowie!
Zlot Powszechny to ogólnopolski zjazd sympatyków Tygodnika Powszechnego, którego centralnym punktem będą rozmowy z udziałem redaktorów, dziennikarzy i współpracowników.
Chcemy, aby Zlot Powszechny był miejscem pogłębionej debaty na najważniejsze dziś tematy społeczne. Miejscem nawiązywania kontaktów, twórczej energii i prawdziwej dyskusji. Bez pośpiechu. Bez uproszczeń. Z uważnością. Wydarzenie odbędzie się w piątek 29 maja w Krakowie w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. Uświetni je koncert Grzegorza Turnaua.
Bilety na ZLOT POWSZECHNY są dostępne w serwisie Evenea >>>

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















